
W niedzielę 9 sierpnia o godz. 18.00 w kościele parafialnym w Mystkowie wystąpi Zespół Muzyki Sakralnej LUMEN ze spektaklem słowno-muzycznym „Zamek Wewnętrzny – mieszkania pierwsze”.
Słowa pochodzą z dzieła św. Teresy od Jezusa, Doktora Kościoła. Muzykę i adaptację tekstów przygotował Zbigniew Małkowicz, natomiast w postać św. Teresy wcieli się Marzena Małkowicz.
Wstęp wolny.
Po co ten spektakl?
Celem wydarzenia jest przybliżenie duchowości św. Teresy od Jezusa i zaproszenie uczestników do odkrycia własnego życia wewnętrznego.
Nie chodzi tylko o wysłuchanie muzyki ani o poznanie kolejnej postaci historycznej. Chcemy opowiedzieć o pierwszym kroku człowieka ku Bogu: o zatrzymaniu się, wejściu w głąb siebie i odkryciu, że Bóg nie jest daleko. Jest bliżej, niż nam się wydaje.
Nie będzie to zatem typowy koncert, w którym najważniejsi stają się wykonawcy. Słowo, muzyka, śpiew i ruch sceniczny mają służyć treści i pomóc uczestnikom wejść w świat opisany przez św. Teresę.
Dlaczego akurat Teresa z Ávili?
Bo to święta z XVI wieku, która zaskakująco dobrze rozumiała problemy człowieka żyjącego także dzisiaj.
Gdy miała dwadzieścia lat, wstąpiła do klasztoru Wcielenia w Ávili. Był to ogromny klasztor, liczący ponad sto czterdzieści sióstr. Życie nie było tam szczególnie surowe. Bogatsze zakonnice mogły posiadać wygodniejsze pomieszczenia, a nawet korzystać z pomocy służących. Kontakty ze światem zewnętrznym były dość swobodne. Nie działo się tam nic, co należałoby przedstawiać jako wielki skandal. Było jednak sporo wygody, rozproszeń i niewiele warunków do głębokiego życia wewnętrznego.
Po blisko dwudziestu latach życia zakonnego Teresa przeżyła głębokie nawrócenie. Zrozumiała, że nie wystarczy po prostu przebywać w klasztorze, odmawiać modlitwy i wykonywać obowiązki. Można robić to wszystko, a jednocześnie pozostawać bardzo daleko od Boga.
Zapragnęła wrócić do prostszego, uboższego i bardziej skupionego na modlitwie życia. W 1562 roku założyła w Ávili klasztor św. Józefa, który stał się początkiem reformy Karmelu. Później powstawały kolejne wspólnoty. Nie obyło się bez sprzeciwu, konfliktów i prób zatrzymania całego dzieła.
I właśnie tutaj dochodzimy do Zamku wewnętrznego.
W 1577 roku Teresa nie podróżowała już swobodnie po Hiszpanii i nie zakładała kolejnych klasztorów. Otrzymała nakaz pozostania w jednym z nich i zaprzestania dalszych fundacji. Był to jeden z trudniejszych okresów w jej życiu. Wtedy o. Hieronim Gracián i ks. Alonso Velázquez polecili jej napisać nowe dzieło o modlitwie.
Teresa nie była tym pomysłem zachwycona. Uważała, że książek o modlitwie jest już wystarczająco dużo, a pisaniem powinni zajmować się uczeni. Narzekała również na zdrowie, ból głowy i brak odpowiednich zdolności. Ostatecznie jednak, w duchu posłuszeństwa, rozpoczęła pracę 2 czerwca 1577 roku. Zakończyła ją 29 listopada tego samego roku.
Co takiego szczególnego jest w tej książce?
Przede wszystkim sposób, w jaki Teresa podchodzi do życia duchowego.
Nie zaczyna od instrukcji: ile razy się modlić, jakie słowa wypowiadać i jak długo klęczeć. Najpierw chce człowiekowi pokazać, kim on właściwie jest.
Porównuje ludzką duszę do ogromnego zamku wykonanego z diamentu albo bardzo przejrzystego kryształu. W zamku znajduje się wiele mieszkań i komnat. W samym jego środku jest najważniejsze pomieszczenie – miejsce obecności Boga. Bramą prowadzącą do wnętrza jest modlitwa.
W zwyczajnym budynku im głębiej schodzimy, tym robi się ciemniej. U Teresy jest odwrotnie: światło pochodzi z centrum. Im bliżej środka, tym wyraźniej człowiek widzi Boga, ale również prawdę o samym sobie.
Dlatego na plakacie, we wnętrzu murów, znajduje się jasność.
Problem w tym, że wielu ludzi żyje na obrzeżach własnego zamku. Są pochłonięci codziennością, sprawami materialnymi, opinią innych, przyjemnościami i własnymi planami. Czasami się modlą, czasami przypominają sobie o duszy, mają nawet dobre pragnienia, ale ciągle niewiele widzą. Nie dlatego, że w zamku nie ma światła, lecz dlatego, że ich uwagę zajmuje wszystko inne. Właśnie takich ludzi Teresa umieszcza w okolicach pierwszych mieszkań.
Która komnata jest dla nas, zwykłych ludzi? W której komnacie jesteśmy?
Na pytanie „W której komnacie jesteśmy” nie da się uczciwie odpowiedzieć za innych. Która komnata jest dla nas? Każda, nawet ta najgłębsza, najbliżej Boga.
Łatwo byłoby zacząć rozdzielać ludzi: ten jeszcze stoi przed wejściem, ten jest w pierwszym mieszkaniu, a ktoś inny uważa się już za mieszkańca dalszych komnat, ale z boku widzę, że jest obłudnikiem… Tyle że wtedy bardzo szybko stracilibyśmy z oczu własną duszę, zajmując się ocenianiem cudzej.
Możemy natomiast zapytać samych siebie: czy w ogóle weszliśmy? Czy próbujemy iść dalej? Czy modlitwa jest dla nas spotkaniem z Bogiem, czy jedynie obowiązkiem wykonywanym z przyzwyczajenia? Co nas zatrzymuje? Co ciągle wyciąga nas z powrotem na zewnątrz?
Pierwsze mieszkania nie są czymś małym ani nieistotnym. Teresa pisze, że już w nich znajdują się wielkie skarby. Najważniejsze jest to, że człowiek odnalazł wejście i rozpoczął drogę.
Czy takie wchodzenie w siebie nie prowadzi do egoizmu?
Nie. W centrum zamku nie znajduje się nasze własne „ja”. Znajduje się tam Bóg.
Poznanie siebie nie jest u Teresy celem samym w sobie. Ma prowadzić do pokory, do poznania prawdy o własnej słabości i do odkrycia, że wszystko, co dobre, pochodzi od Boga. Teresa przestrzega, że źle rozumiane skupienie na sobie może człowieka uczynić zalęknionym i bezczynnym. Dlatego każe patrzeć na Chrystusa, a nie nieustannie krążyć wokół własnych braków.
Zamek wewnętrzny nie jest więc ucieczką od świata ani zamknięciem się w sobie. Jest próbą uporządkowania wnętrza, aby człowiek mógł prawdziwiej kochać Boga i służyć drugiemu człowiekowi.
Zaproszenie
Spektakl „Zamek Wewnętrzny – mieszkania pierwsze” nie opowie całej drogi opisanej przez św. Teresę. Nie taki jest jego cel.
Ma raczej uchylić drzwi. Pokazać, że wewnątrz jest coś więcej. Być może dla kogoś właśnie metafora zamku stanie się sposobem na inne spojrzenie na modlitwę, własną duszę i relację z Bogiem.
Zapraszamy w niedzielę 9 sierpnia o godz. 18.00 do kościoła pw. Świętych Apostołów Filipa i Jakuba Młodszego w Mystkowie.
Patronat medialny i honorowy nad tym wydarzeniem objęli:
– Radio RDN Nowy Sącz
– Redakcja „Trwajcie w Miłości”
– Ruch Czystych Serc
Wstęp wolny.